stadion nocRedecokoszykarki Ślęza nr 1baseballBandaclubsiatkarki ImpelPartynicekoszykarki Ślęza nr 2siatkarki kibiceszermierkasiatkarzy Bielawastadion kibice

KOSZYKÓWKA KOBIET 1KS ŚLĘZA - Rezerwowe dają zwycięstwo, Ślęza wygrała pierwszy mecz o złoto !!

Wrocławskie koszykarki pokonały krakowianki 71:65 na inaugurację finału Basket Ligi Kobiet. Zespół gospodarzy odbudował się po fatalnej drugiej kwarcie grając rewelacyjną koszykówkę po przerwie. Duża w tym zasługa zmienniczek. Rywalizacja w finale toczy się do trzech zwycięstw. Kilka minut przed rozpoczęciem spotkania koszykarki Wisły kończyły rozgrzewkę rzutami z dystansu. Trafiały niemal wszystko – za trzy i za dwa. Jak się okazało była to zapowiedź tego co zobaczyliśmy na parkiecie na początku meczu. Po 5 minutach krakowianki prowadziły 12:3. Broniące tytułu koszykarki zaczęły ze skutecznością 5/8 z gry. Ślęza byłą w tym czasie 1/7 i jedyne punkty zdobyła po wejściu pod kosz i akcji 2+1 Marissa Kastanek (3:2). Wrocławianki nie tylko przegrywały ale i straciły Nikki Greene. Amerykańska podkoszowa zderzyła się z wchodzącą na kosz Eweliną Kobryn i trzymając się za kolano, utykając zeszła z parkietu. Paradoksalnie właśnie od tego momentu zaczął się zryw ekipy gospodarzy. Bardzo dobrą zmianę dała Kourtney Treffers, która trafiła oba rzuty z pomalowanego. Największy aplauz od kibiców otrzymała jednak Zuzanna Sklepowicz, która trafiła z boku trójkę z faulem (3+1) i zmniejszyła straty do punktu, a za chwilę – na dwie i pół minuty przed końcem kwarty – mieliśmy remis 14:14. Na prowadzenie Ślęza wróciła na minutę przed zakończeniem tej odsłony – 19:18 – po trójce Kateryny Rymarenko i utrzymała je. Inauguracyjną część spotkania zespół gospodarzy wygrał 21:20.
Druga kwarta była popisem Ziomary Morrison. Podkoszowa Wisły kończyła każdą akcję w której dostawała piłkę w pomalowane i rzuciła wtedy 10 punktów. Ślęza nie tylko nie mogła znaleźć odpowiedzi na atak rywalek, ale i sama miała problemy z ofensywą. 8 minut i 24 sekundy. Tyle czekaliśmy w tej części spotkania na celny rzut wrocławianek. Niemoc przerwała wejściem na kosz Sharnee Zoll. Było wtedy 26:35 na niekorzyść jej drużyny. Wcześniej było jeszcze gorzej. Bo gdy ekipa gospodarzy zdobyła pierwsze punkty w drugiej kwarcie – w siódmej minucie po wolnym Agnieszki Kaczmarczyk – przegrywała 22:34. Mimo takich problemów po obu stronach parkiety i zaledwie dwóch celnych rzutów z gry (w końcówce penetracja Zoll, skuteczność wrocławianek w tej kwarcie to 2/12) koszykarki Arkadiusza Rusina ciągle były w grze. Do szatni schodziły z zaledwie 5 punktami straty – 30:35. Kto obawiał się, że po przerwie powtórzy się sytuacja z drugiej ćwiartki tego szybko uspokoiła Marissa Kastanek. Amerykanka po minucie trafiła zza łuku, a chwilę później zdobyła dwa punkty z linii rzutów wolnych i było już tylko 35:37. Kolejne akcje kończyła Agnieszka Skobel i po jej trafieniu z półdystansu po czterech minutach trzeciej kwarty był remis 39:39. W kolejnym posiadaniu wrocławianki wróciły na prowadzenie. Sharnee Zoll weszła pod kosz markując podanie i mając pustą drogę do obręczy zdobyła punkty na 41:39. Wrocławianki czuły się bardzo pewnie, a rywalki gubiły grunt pod nogami. Trener Jose Ignacio Hernandez został ukarany przewinieniem technicznym za komentowanie dyskusji sędziów i Ślęza w jednym posiadaniu zdobyła cztery punkty – wolny Zoll i trójka Skobel na 45:39. Zespół gospodarzy gał świetnie na atakowanej desce notując w tej kwarcie 6 zbiórek ofensywnych choć co ciekawe nie przekładało się to za bardzo na punkty drugiej szansy. Wrażenie kontroli nad meczem jednak pozostawało i umocniła je Kourtney Treffers trafiając spod obręczy równo z syreną kończącą trzecią odsłonę na 50:43. W czwartej kwarcie Ślęza nie zwalniała tempa, ale tym razem imponowała przede wszystkim obroną. Wrocławianki za sprawą Kateryny Rymarenko zanotowały nawet pierwszy tego dnia blok i prowadziły na pięć minut przed końcem meczu 55:46. Ukrainka to jedna z rezerwowych, które dziś przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy. To właśnie jej trójka na 2,5 minuty przed końcem (62:51) zamroziła mecz i dała jej 12 punkt (łącznie miała ich 13 i do tego 7 zbiórek). Wielką pracę wykonała też Agnieszka Majewska notując 14 zbiórek.

źródło: www.prw.pl
foto: slezawroclaw.pl

Tagi: 
sportgame, koszykówka kobiet, basket, Basket Liga Kobiet, BLK, finał play-off, Ślęza Wrocław, Wisła Kraków, trener Arkadiusz Rusin